poniedziałek, 2 maja 2016

Zamiast grilla i kiełbasy... wycieczka w góry...

Kiedy przejeżdżam przez okolicę widzę niejeden billboard z promocją kiełbasy... grilluj! Polacy kochają grillować! Utarło się w naszej świadomości, że majówka to musi być spotkanie ze znajomymi na działce przy kiełbasie i piwie... ale część osób wybiera aktywną majówkę... w tym moja rodzina.

Ciebie też zachęcam, aby odpuścić grillowanie, tłuste kiełbasy i piwsko, zamiast tego zrobić kanapki z wieloziarnistym pieczywem zrobić termos zielonej herbaty, itp oraz pojechać choćby pochodzić po lasach i wzgórzach w najbliższej okolicy. Na pewno znajdą się ciekawe miejsca, które warto zwiedzić.

Poniżej kilka fotek z mojej aktywnej majówki. Zdjęcia można kliknąć i powiększyć.


Pogoda nie była idealna, ale przynajmniej było sucho. W sam raz na aktywny wypoczynek.


Stacja półśrednia w Szklarskiej Porębie...


Ale dość tego wożenia się wyciągami, czas na marsz... gdzieniegdzie jeszcze leżą łaty śniegu...


Dziś robię min 10 tys. kroków po górach... ale o tym na koniec...


Wreszcie trochę słońca... i coraz przyjemniej...


Ale powoli czas schodzić w dół...


1888? Liczba spalonych kalorii??? Fajnie by było, co... ;-)


Panorama na Szklarską Porębę, góry i tor saneczkowy...


Podsumowanie dnia na krokomierzu... miało być 10 tysięcy kroków... ale udało się nawet więcej... Plan wykonany.

A jak majówka i wolne weekendy wyglądają u Ciebie?

2 komentarze:

  1. No patrz Pan, Panie kochany...
    Byliśmy całkiem niedaleko siebie, bo ja "szalałem" po Rudawach Janowickich z "bazą" w Kowarach.
    Roman

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarąbista sprawa, zamiast siedzieć i pić piwo na balkonie skoczyć w takie góry i pooglądać widoki.

    OdpowiedzUsuń